2009-08-04
Walka z makaronem:)
Kolejną z wielu moich pasji jest gotowanie. Dziś walczyłam z najdłuższym spagetti w moim życiu, kupiłam makaron o dłogości ok. 150 cm... Wyszło pysznie i... brudno:) Mam głowę pełną pomysłów, kiedy gotuję, często jest to czysta improwizacja:) Wszyscy moi bliscy śmieją się ze mnie, gdyż gotować kocham, ale jeść już nie bardzo:):) Podczas dzisiejszego pichcenia, dojrzałam do sprecyzowania marzenia: piękna i przedewszystkim wygodna kuchnia. To byłoby coś:) Pozdrawiam!
2009-08-03
Marzenia.
Uważam, że ilu jest ludzi na świecie, tyle jest sposobów na życie, marzeń czy trosk... Mam wiele pragnień. Zastanawiałam się co bym zrobiła z 50 000 złotych. Mówi się, że nie powinno dzielić się skóry na niedźwiedziu, ale jak mi ciężko nie pogrążyć się w marzeniach... Wyjechałabym w podróż poślubną. To na bank! Pewnie na jakieś "Malediwy albo inne Hawaje":) I urządziłabym mieszkanko! Po ślubie wyprowadzam się do Łukasza... Chciałabym nam stworzyć tam swojego rodzaju, przytulny azyl. I co najlepsze, chciałabym go wystroić handmaidowymi pierdołami mojego autorstwa. Lubię robić takie rzeczy... Przerabianie staroci na nowe jest genialne! To jedna z moich pasji. Wiem, że to może brzmieć banalnie... Takie Desperate Housewife... Ale ile z nas o takich rzeczach nie marzy? Myślę, że mocną stroną mojego umysłu jest właśnie to, że wnoszę świeżość w każde moje działanie, nawet jeśli to tylko malowanie na pozór zwykłej ramy lustra... Czasem nawet wydaje mi się, że mogłabym robić to zawodowo:):):) Pozdrawiam.
2009-08-03
:)
Nazywam się Patrycja. Na codzień jestem wnuczką, córką, siostrą, ciotką, studentką i narzeczoną, już niedługo żoną... 29 sierpnia wraz z Łukaszem pobieramy się. Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Teraz wszystko kręci się wokół ślubu. Czas cudownych przygotowań... Przed założeniem mojego konta, przeglądałam wpisy innych użytkowników i zastanawiałam się czy tu pasuję... Nie zajmuję się żadną z moich pasji w sposób profesjonalny, nie zdobyłam górskich szczytów, nie przebiegłam maratonu, nie żegluję w samotności... Pomimo tego codziennie czuję się jakbym wspinała się coraz wyżej, jakby moje serce biło coraz szybciej jak podczas sprintu, mam świadomość tego, że sama muszę udźwignąć swoje życie... W sumie nie muszę, ale chcę:) Właśnie... Moją pasją jest życie. To właśnie ono jest wg mnie największym wyzwaniem!
Kim jestem? Jaka jestem?
O mnie
kreskoofka
Marzenie:
Chciałabym spełnić nasze wspólne marzenia: wyjechać w podróż poślubną, wyremontować i urządzić wspólnymi siłami mieszkanko:)
Tagi:
miłość małżeństwo gotowanie malowanie muzyka podróże mieszkanie
Adres bloga:
http://kreskoofka.dlaniepokonanych.pl/ Kopiuj i rozsyłaj znajomym.Zobacz inne blogi
-
koniara
- Liczba głosów: 0
- Miejsce: 1144
-
bboypiper
- Liczba głosów: 0
- Miejsce: 2121
-
madziulka212
- Liczba głosów: 0
- Miejsce: 1056